Jak utrzymać w ryzach punt rosy – czyli Vector zdobywa wiedzę!

 

Jak utrzymać w ryzach punt rosy – czyli Vector zdobywa wiedzę!

 

Przed tegorocznym sezonem letnim, który jak już zdołaliśmy się przekonać, był bardzo tropikalny, nasza firma zdecydowała się na poszerzenie swojej wiedzy oraz wymianę doświadczeń w zakresie napraw oraz obsługi serwisowej osuszaczy.

 

 

Właśnie doświadczenia ubiegłych lat nauczyły nas, że upalne dni, a przede wszystkim grzechy i zaniedbania klientów, stanowią zagrożenie dla komfortu termicznego sprężarek i wszystkich około-sprężarkowych urządzeń. Nie tylko kompresory przegrywają walkę z przegrzanym otoczeniem, ale również narażone są coraz bardziej rozbudowywane układy automatyki czy sterowania, a szczególnie osuszacze.

 

 

Dlatego też, realizując wspólną inicjatywę firmy Vector oraz Parker, trzej nasi przedstawiciele udali się w podróż na południe - do największej europejskiej fabryki osuszaczy chłodniczych i chiller’ów Parkera, położonej nieopodal Padwy we Włoszech. Ich zadaniem było poszerzenie wiedzy z zakresu termodynamiki i chłodnictwa, ale przede wszystkim nabycie praktyki w rozwiązywaniu najbardziej zagadkowych kazusów wieczne szalejącego punktu rosy.

 

 

 

Szkolenie rozpoczęli od szkolnych ławek i studiowaniu zarysowanej tablicy, na której wykresy przemian adiabatycznych czy izotermicznych do złudzenia przypominały czasy studiów. Jako, że przygotowanie teoretyczne i zaplecze wiedzy zakresu termodynamiki ich wykładowcy było znakomite, przelewanie wiedzy do głów naszych kursantów poszło nadzwyczaj sprawnie.

 

Pod wieczór, strudzeni studenci odwiedzili pobliski kurort u wybrzeża Adriatyku, żeby ochłodzić pełne pojęć chłodniczych mózgi. Urokliwa nadmorska mieścina sprzyjała jeszcze krótkiemu spacerowi średniowiecznymi uliczkami zabytkowego centrum. Oczywiście rażącym zaniedbaniem byłoby nie zasiąść w zaciszu ogródka włoskiej knajpki i nie zjeść najlepszej na świecie włoskiej pizzy popijając nienajlepszym włoskim winemJ. Ekipa Vectora oczywiście takiego głupstwa nie popełniła.

 

 

Kolejne dni upłynęły na naprzemiennym psuciu i naprawianiu osuszaczy. Symulowanie wszelkiego rodzaju awarii miało kursantów nauczyć radzenia sobie z najbardziej typowymi jak i nieoczekiwanymi uszkodzeniami urządzeń. Na koniec, w ramach rewanżu, to właśnie oni przygotowali (ich zdaniem) dokuczliwą pułapkę swojemu trenerowi, żeby udowodnił swój, przecież oczywisty profesjonalizm. Ku rozczarowaniu naszych entuzjastów ich Insegnante, Pan Fabio uporał się z zadaniem w 7 min.

 

Szkolenie zakończyło się w bardzo przyjaznej atmosferze i wzajemnych deklaracjach wsparcia i współpracy już w trakcie codziennej pracy w terenie. Firma Parker udostępniła wszelkie materiały techniczne niezbędne do przeprowadzania napraw czy świadczeń serwisowych.

 

Również dzięki temu szkoleniu firma Vector stała się Autoryzowanym Przedstawicielem Serwisowym Parkera i może oficjalnie świadczyć usługi serwisowe klientom posiadającym osuszacze tego producenta.

 

                 

 

<< Wróć
Facebook